Ruch pojazdów na warszawskich drogach nieustannie ulega mniejszym i większym zmianom. Zmienia się ich liczba oraz nawyki kierowców. Powstają nowe drogi, a stare tracą na znaczeniu. W centrum stolicy są także wdrażane rozwiązania, które mają celu uprzywilejowanie środków transportu innych niż samochód. Są także losowe i nieprzewidywalne zdarzenia, w tym tak znaczące jak pandemia czy wojna w Ukrainie.
To wszystko wpływa na natężenie ruchu, którego znajomość jest niezbędna przy podejmowaniu decyzji dotyczących przyszłości dróg. Dlatego nieustannie prowadzimy jego pomiary. Dzięki temu wiemy, jak zmienił się ruch w stolicy w ciągu kilku ostatnich lat.
Informacje o natężeniu ruchu zbieramy za pomocą systemu Automatycznych Pomiarów Ruchu. Na koniec zeszłego roku liczył 126 punktów w całym mieście, które tworzą kordony (za pomocą których monitorujemy wjazdy i wyjazdy dla konkretnych obszarów) i ekrany (dzięki którym sprawdzamy ruch na wybranych przekrojach komunikacyjnych).
Poniżej uśrednione dane dzienne dla monitorowanych kordonów i ekranów z lat 2019-2025:
Mniejszy, ale coraz większy ruch w centrum
Przy przeglądaniu danych dla ostatnich lat punktem odniesienia jest 2019 rok. To ostatni rok przez pandemią, która miała ogromny wpływ na natężenie ruchu. W przypadku kordonu Śródmieścia – obejmującego ścisłe centrum i część Pragi – w 2020 roku odnotowaliśmy spadek o niemal 180 tys. pojazdów na dobę (z 843 tys. do 664 tys.). I chociaż pandemia minęła kilka lat temu, to ruch w centrum do tej pory nie powrócił do poziomu sprzed 2020 roku.
Poza 2021 rokiem (wówczas odnotowano 835 tys. pojazdów) do 2024 roku liczba pojazdów wjeżdżających i wyjeżdżających do i z centrum oscylowała w okolicach 750 tysięcy. Dopiero w zeszłym roku wzrosła do blisko 766 tys., co wciąż jest wynikiem o ok. 9% mniejszym względem tego z 2019 roku.
Na mniejsze natężenie ruchu w tym obszarze mają wpływ wspomniane już zmiany promujące inne środki transportu, ale i takie zjawiska jak na przykład praca zdalna. Jednocześnie warto podkreślić, że mniej samochodów w centrum, to lepsza dostępność miejsc postojowych, mniejsze korki czy szybszy czas przejazdu, w tym przede wszystkim dla komunikacji publicznej.
Ruch przez Wisłę – mniejszy czy większy?
Za pomocą systemu APR monitorujemy również ruch przez Wisłę – tzw. ekran mostowy. Spadek o ponad 60 tys. pojazdów (z 665 tys. do 603 tys.) w 2020 roku jest oczywisty ze względu na pandemię. Rok później wrósł do poziomu 641 tys. przejazdów. W ciągu kolejnych 3 lat ruch na warszawskich mostach malał i rósł, ale jedynie raz (w 2023 roku) osiągnął poziom ponad 600 tys. przejazdów. Barierę tę przebił ponownie w 2025 roku i wyniósł 603 tys. przejazdów – niemal tyle samo, co w 2020 roku.
Niższe wyniki pomiarów względem 2019 roku są najpewniej spowodowane otwarciem pod koniec 2020 roku nowego mostu – Anny Jagiellonki w ciągu trasy S2 administrowanego przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Nie ma w jej ciągu punktów APR, stąd też liczba pojazdów przejeżdżających wspomnianym mostem nie jest uwzględniona w ekranie mostowym.
Zbadaliśmy jednak ruch na przeprawie w ramach osobnych badań i średnie dobowe natężenie w zeszłym roku wyniosło aż 122 026 pojazdów na dobę. Gdyby uwzględnić ten wynik w ekranie mostowym, ruch przez Wisłę nie spadł o 60 tys. względem 2019 roku, ale o tyle wzrósł. Wynika to z tego, że Most Anny Jagiellonki nie tylko przejął część ruchu z pozostałych mostów w stolicy, ale najprawdopodobniej także z mostów poza jej granicami, które znajdują się na trasach omijających Warszawę.
Granica miasta – jedyny wzrost
Jedynym z monitorowanych w ramach systemu APR obszarów, gdzie ruch w ubiegłym roku był większy niż przed pandemią jest kordon zewnętrzny. Składające się na niego punkty znajdują się na głównych ciągach wjazdowych do stolicy, tuż przy jej granicach. Nie jest to jednak znaczny wzrost, o ok. 3 tys. pojazdów. Należy jednak zauważyć, że względem lat 2021-2024 wzrost jest już znacznie bardziej zauważalny – od 22 tys. do 46 tys. pojazdów na dobę.
Wzrost ruchu na granicy miasta może być dowodem na suburbanizację wokół Warszawy. Zwłaszcza że w międzyczasie otwarto nowe odcinki trasy S2/A2, co z pewnością odciążyło miejskie drogi. Jednocześnie patrząc na wyniki pomiarów z poszczególnych korytarzy, obserwujemy dwojaki wpływ otwarcia Południowej Obwodnicy Warszawy na ruch na stołecznych ulicach.
Wzrost liczby pojazdów w zeszłym roku względem 2019 roku odnotowaliśmy na wschodniej jezdni ul. Patriotów, która jest właśnie drogą dojazdową do POW. Gdyby nie brać pod uwagę danych z tej ulicy minimalny wzrost w kordonie zewnętrznym zamieniłby się w minimalny spadek. Natomiast na ul. Czecha i Wale Miedzeszyńskim widzimy spadki, ponieważ ruch z nich przeniósł się na trasę S2.
„Boom” i stabilizacja
Wpływ na natężenie ruchu w stolicy wpływ miała oczywiście nie tylko pandemia. Późniejszy wybuch wojny w Ukrainie oraz sytuacja gospodarcza na świecie i w kraju również mają swoje odzwierciedlenie w liczbie pojazdów poruszających się po Warszawie. Ogromne znaczenie mają także wspomniane wcześniej zachowanie kierowców , m.in. zamiana samochodu na komunikację miejską, oraz zmieniające się układy drogowe, np. otwarcie POW, co też widać w statystykach.
Biorąc pod uwagę dane z ostatnich 7 lat, na pierwszy plan wysuwa się pandemia. Następnie w 2021 roku widoczne było odbicie po jej pierwszej fali – podczas którego natężenie ruchu też nie osiągnęło poziomu sprzed pandemii – po czym w kolejnym roku niemal na każdym z badanych kordonów i ekranów następuje spadek liczby pojazdów. W następnych latach mamy do czynienia ze stabilizacją – wzrosty i spadki nie są już tak spektakularne.
Przypominamy, że dane zbierane za pomocą systemu APR są dostępne na naszej stronie. Możliwe jest prześledzenie natężenia ruchu nie tylko w ramach wspomnianych ekranów i kordonów, ale także dla konkretnych punktów oraz w wybranym przedziale czasowym.




