Łamiący przepisy w blasku fleszy. Coraz bliżej nowych fotoradarów - ZDM Warszawa

Wyszukiwarka

Menu główne

03-11-2026

Łamiący przepisy w blasku fleszy. Coraz bliżej nowych fotoradarów

Podpisaliśmy umowy na montaż nowych fotoradarów i odcinkowego pomiaru prędkości. To łącznie siedem lokalizacji w całej Warszawie, m.in. na Moście Poniatowskiego czy na ul. Wóycickiego. Pierwsze nowe urządzenia pojawią się jeszcze w tym roku, a kierowcy zwolnią tam do obowiązującej prędkości. Inaczej z pewnością spotka ich kara.

Ograniczenia prędkości to nie fanaberia. Zbyt szybka jazda to znacznie większe ryzyko i znacznie poważniejsze konsekwencje wypadku. Niestety nie wszyscy przestrzegają przepisów. W takich przypadkach pomocne są fotoradary i odcinkowe pomiary prędkości. To urządzenia, które monitorują prędkość pojazdów 24/7. Tak jak robi to zamontowane w tym roku na skrzyżowaniu Grochowskiej i Zamienieckiej. Właśnie podpisaliśmy umowy na montaż kolejnych w siedmiu lokalizacjach w całej Warszawie.

Odcinkowe pomiary na Poniatowskiego i Wisłostradzie

Odcinkowy pomiar prędkości ma tę przewagę względem tradycyjnego fotoradaru, że „pilnuje” kierowców na dłuższych dystansach, a nie punktowo. Urządzenia rejestrują czas przejazdu danego pojazdu między punktami A i B. Na tej podstawie obliczana jest jego średnia prędkość. Jeśli jest wyższa niż dozwolona, kierowca zostaje ukarany. W ramach podpisanych umów taki system pojawi się na Moście Poniatowskiego. Podobny system przygotowujemy w tunelu Wisłostrady. To dwie newralgiczne trasy w stolicy.

Na Moście Poniatowskiego nowy system zastąpi niepasujące tam estetycznie fotoradary, które przeniesiemy w inne miejsca (jeden z nich już trafił do nowej lokalizacji – na wspomnianą Grochowską). Jeszcze kilka lat temu, fotoradary były jedyną dostępną na rynku opcją. Dziś się to zmieniło, dlatego zdecydowaliśmy się na ich wymianę na pomiar odcinkowy. Będzie to pierwszy odcinkowy pomiar, obejmujący również wjazdy i zjazdy z mostu – tak aby system był szczelny i kontrolował wszystkich kierowców.

Pomiar prędkości zainstalujemy również w obu nawach tunelu Wisłostrady. Według pomiarów z 2018 roku aż 15% jeżdżących tamtędy kierowców poruszało się z prędkością powyżej 86-88 km/h. Rekordzista pędził aż 174 km/h! Tymczasem ograniczenie wynosi tam 50 km/h i wynika z parametrów konstrukcyjnych tunelu. Odcinkowy pomiar w tunelu zapobiegnie takim sytuacjom. Jednocześnie fotoradar przy ul. Karowej nie będzie już tam potrzebny i zostanie przeniesiony w inne miejsce.

Wiemy, że są tam potrzebne

W sześciu nowych lokalizacjach zamontujemy tradycyjne fotoradary. Będą to wspomniane urządzenia z Mostu Poniatowskiego i Wisłostrady. Pojawią się jeszcze w tym roku – głównie na kluczowych warszawskich arteriach:

  • Al. Wilanowska (na wysokości nr 194)
  • Al. „Solidarności” (przy Szwedzkiej)
  • Al. Niepodległości (przy Woronicza)
  • Wóycickiego (przy Pasterskiej)
  • Most Gdański (przy wschodnim przyczółku)
  • Al. Armii Ludowej (przy przystanku „Rozbrat”)

 

Lokalizacje te nie są przypadkowe. Decyzje o montażu fotoradarów w tych miejscach poprzedziliśmy analizą bezpieczeństwa oraz pomiarami. Ponadto zgodę na ich instalację – tak samo jak na instalację odcinkowego pomiaru prędkości – musi wydać Główny Inspektorat Transportu Drogowego. To właśnie GITD jest instytucją, która decyduje o montażu i lokalizacji automatycznych urządzeń pilnujących przestrzegania przepisów, a także potem je obsługuje. Samorządom odebrano tę możliwość u ubiegłej dekadzie, ale w Warszawie staramy się mimo tego o zgody na rozbudowę systemu i finansujemy nowe urządzenia.

Ze wspomnianych analiz wiemy na przykład, że Al. „Solidarności” kierowcy potrafią pędzić nawet 156 km/h. To ponad 2,5 razy więcej niż dozwolona prędkość. Natomiast Al. Wilanowską aż 15% kierowców jeździ z prędkością powyżej ok. 80 km/h, podczas gdy dozwolone jest tam 50 km/h. Z kolei na Moście Gdańskim – gdzie na zachodnim przyczółku już od kilku lat działa fotoradar – odnotowaliśmy prędkości sięgające 135 km/h.

Przyglądamy się także liczbie wypadków w danym miejscu. Na skrzyżowaniu Al. Niepodległości z Woronicza mieliśmy w ciągu zaledwie 3 lat sześciu rannych, a jedna osoba zginęła. Montaż fotoradaru w tym miejscu zalecała sama GITD. Problematyczne są tam przede wszystkim lewoskręty. Dlatego skrzyżowanie przejdzie przebudowę w kolejnych latach. Do tego czasu o bezpieczeństwo będzie tam dbał fotoradar.

Skutki zbyt wysokiej prędkości pokazał też wypadek na Trasie Łazienkowskiej. Szeroka i prosta droga sprawia, że kierowcy chętniej wciskają gaz. Nie musi być to jednak od razu wielka arteria. Może to być też taka ulica jak Wóycickiego, którą przecież podróżują także piesi i rowerzyści. O fotoradar na niej wnioskowali mieszkańcy i dzielnicowi radni.

Nie ma zgody na drogowy bandytyzm

Pamiętajmy – odcinkowe pomiary prędkości i fotoradary to nie żaden skok na kasę kierowców. To walka z drogowym bandytyzmem. Nowe urządzenia mają za zadanie zapobiec kolejnym tragediom na stołecznych drogach, które nie są miejscem na brawurowe popisy za kółkiem. Bo tym jest właśnie jazda ponad 170 km/h tunelem Wisłostrady czy niemal 160 km/h Al. „Solidarności”. To oczywiście skrajne przypadki. Nie zmienia to jednak faktu, że ograniczenia prędkości zostały ustalone w konkretnym celu i nie są przypadkowe. Jadąc szybciej, mamy mniej czasu na reakcję, pojazd ma dłuższą drogę hamowania. Wówczas wystarczy chwila zawahania lub nieuwagi, a krzywda może stać się nie tylko nam, ale przede wszystkim innym.

Powered by Projectic.pl