O czym mówi nam audyt przejść dla pieszych - Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie

Menu główne

08-02-2021

O czym mówi nam audyt przejść dla pieszych

Ponad 4 tysiące przejść dla pieszych zbadali audytorzy brd na warszawskich drogach. Co dokładnie sprawdzali? Do czego przydaje się taki audyt? Zobaczcie sami.

Weźmy na tapet jedno przejście sprawdzone w ramach kompleksowego audytu przejść dla pieszych. Poniżej wytłumaczymy, jakie kwestie były badane w ramach audytu i do czego jest przydatny jego wynik.

Każdy audyt przeprowadzili niezależni audytorzy z firmy, która wygrała przetarg dotyczący konkretnej dzielnicy. Oznacza to, że specjaliści pojawili się na miejscu, obejrzeli przejście, jego okolicę, wykonali dokumentację fotograficzną, a potem całość opisali według wzoru. Każdy audyt był potem sprawdzany przez co najmniej jednego innego audytora, który nie uczestniczył w pomiarach na miejscu.

Prześledźmy to na przykładzie przejścia przez ul. Anielewicza, tuż przy Karmelickiej. Przejście podlegało audytowi w 2016 r. czyli na samym początku przedsięwzięcia. Jest to o tyle ciekawy przykład, że przejście zostało ocenione nisko – otrzymało notę „1” – i właśnie zakończyła się przebudowa ul. Anielewicza, w tym tego właśnie miejsca.

Każdy formularz audytu składa się z kilkunastu stron. Najciekawsze rzeczy (ocena, rekomendacje) są na końcu. Wcześniej jednak audytorzy bardzo drobiazgowo opisują miejsce, które oceniali. Pierwsza strona formularza informuje o tym kto oceniał, którego dnia i o jakiej godzinie, a także w czasie jakiej pogody. Przejście jest również oznaczone na mapach.

Na kolejnych stronach znajduje się opis samego przejścia, co zajmuje większą część formularza. Opis zawiera samą charakterystykę przejścia (czyli jego długość, szerokość, rodzaj nawierzchni, położenie), ale też m.in. organizację ruchu pojazdów (z podziałem na samochody, tramwaje czy rowery), usytuowanie w pobliżu przystanków autobusowych, oznakowanie pionowe i poziome, odwodnienie w obrębie przejścia i udogodnienia dla osób niepełnosprawnych.

Ważnym elementem jest opis parkowania w pobliżu zebry. Audytorzy określają, czy auta parkują, a jeśli tak, to w jaki sposób i w jakiej odległości. Parkujące auta są głównym (ale niejedynym) czynnikiem wpływającym na widoczność na przejściu.

Powyższe informacje dają nam dużą wiedzę dotyczącą przejść i pozwalają nam je porównywać. Na bazie wszystkich tych kryteriów audytor nadaje każdemu przejściu ocenę punktową. W przypadku omawianej zebry przez ul. Anielewicza, audytorzy wystawili ocenę „1”, czyli złą. Audytorzy posługują się skalą od 0 (najgorsza) do 5 (najlepsza). Ocena zawsze jest poparta uwagami.

W tym przypadku audytorzy wskazali trzy główne elementy wpływające na to, że przejście jest niebezpieczne. Po pierwsze, jego długość, wynikająca z nadmiernej szerokości jezdni. Istniejąca tam wówczas wysepka nie stanowiła wystarczającej ochrony pieszego. W tym przypadku proponowanym rozwiązaniem była przebudowa wyspy i utworzenie azylu. Po drugie, parkujące auta, które nie stały bardzo blisko przejścia, ale i tak ograniczały widoczność. Proponowanym rozwiązaniem było odsunięcie parkowania. Po trzecie wreszcie, łagodne łuki zachęcające do szybszej jazdy. Tu proponowanym rozwiązaniem była przebudowa skrzyżowania, np. na rondo.

Ostatnie strony audytu zwykle zawierają zdjęcia przejścia. Zawsze jest ich kilka, to ujęcia z rożnych stron. Pozwalają ocenić otoczenie przejścia, ale też jego szczegóły, np. złą nawierzchnię lub wytarte oznakowanie.

Takie kwestionariusze w ciągu ostatnich pięciu lat sporządziliśmy dla 4093 przejść dla pieszych w całej Warszawie. Od najtłoczniejszych zebr w centrum Śródmieścia, po najdalsze osiedla Białołęki czy Ursusa.

Audyt daje nam podstawę do podejmowania decyzji w dwóch kluczowych aspektach. Po pierwsze, wskazuje wprost, co w danym miejscu jest do zrobienia. Decydując o zmianach nie musimy działać instynktownie, lawirując np. rozbieżnymi i subiektywnymi opiniami mieszkańców, którzy chcą sygnalizacji, a projektantem, który twierdzi, że tego się nie da zrobić. Mamy dokument, w którym czarno na białym jest napisane, co stanowi zagrożenie i w jaki sposób to zagrożenie wyeliminować. Audyt oczywiście daje możliwość elastycznego podejścia, ale poruszamy się w konkretnych ramach.

Po drugie, audyt daje nam obiektywną podstawę do decydowania o priorytetach zmian wprowadzanych w różnych punktach Warszawy. Oczywiście prężnie działający radni czy dobrze zorganizowani mieszkańcy są dla nas cennym źródłem informacji na temat zmian najbardziej i najpilniej potrzebnych. Ale niejedynym. Nie jest też tak, że żadne przejście z oceną „1” nie zostanie przebudowane, dopóki nie poprawimy wszystkich „zer”. Zdecydowany priorytet mają jednak te przejścia ocenione na 0, 1, ewentualnie 2 punkty, bo to tam zmiana przyniesie najlepszy efekt.

Omawiane przejście przez ul. Anielewicza zostało właśnie przebudowane przy okazji zmian w organizacji ruchu na całej ulicy i przebudowy skrzyżowania z ul. Karmelicką. Problemy wskazane w audycie zostały rozwiązane, w dużej mierze właśnie tak, jak sugerował audytor.

Dawne skrzyżowanie zostało zastąpione rondem, którego budowa została zarekomendowana przez audytorów. Przejście zyskało azyl przez montaż drugiej wyspy od strony dawnego skrzyżowania, a obecnego ronda. Wytyczenie pasów rowerowych skróciło część zebry przechodzącą przez tor jazdy aut. Wspomniane nowe pasy rowerowe zmieniły też geometrię jazdy. Tor ruchu samochodów jest teraz bardziej oddalony od parkujących aut, więc te nie zasłaniają już zebry. Widoczność więc poprawiono bez odsuwania miejsc do parkowania od przejścia.

Przykładów podobnych działań jest zdecydowanie więcej. Tylko w 2020 r. przebudowę przeszło 100 przejść dla pieszych, w większości tych z niższymi ocenami w audycie bezpieczeństwa.

Powered by Projectic.pl