Odkrycie na Nowym Zjeździe. To wyjątkowe kamienice - ZDM Warszawa

Wyszukiwarka

Menu główne

14-08-2026

Odkrycie na Nowym Zjeździe. To wyjątkowe kamienice

Podczas remontu łącznicy na Nowym Zjeździe trafiliśmy na mury kamienic, które stały tu jeszcze po wojnie. To niezwykłe budynki. Nie tylko ze względu na to, że dzięki nim możemy poznać dawny przebieg ulicy. Zastosowano w nich ciekawe rozwiązania architektoniczne.

Stolica ma bogatą historię, a jej ślady (wcale nie tak rzadko) odsłaniamy przy okazji naszych prac. Przykłady? Fragmenty dawnej Warszawy (unikalne kawałki bruku i dawnej zabudowy) odkryliśmy podczas budowy Placu Centralnego, a podczas przebudowy Okrzei natrafiliśmy na ludzkie szczątki. To ślad po cmentarzu, który znajdował się obok kościoła parafialnego w nieistniejącym już miasteczku – Skaryszewie.

Remont łącznicy przy Nowym Zjeździe także przypomniał o tym, że Warszawa kiedyś wyglądała zupełnie inaczej.

Budynki znane (nie tylko) ze zdjęć

Dziś zabudowa Nowego Zjazdu kojarzy się głównie z tzw. Domem Schichta przy numerze 1. We wzniesionym w XIX w. gmachu (nadbudowanym o trzy kondygnacje w latach 20. XX w.) obecnie mieści się Mazowieckie Centrum Stomatologii.

Przedwojenna zabudowa była o wiele bogatsza. Na starych zdjęciach możemy zobaczyć trzy wyróżniające się kamienice. To: Kamienica Taubenhausa (stojąca dawniej pod adresem Nowy Zjazd 7, Dom Profesorów (Nowy Zjazd 5) oraz Kamienica Binkowskiej (Nowy Zjazd 3). O ich istnieniu przypominają nie tylko fotografie.

Zakład Remontów i Konserwacji Dróg – który prowadzi prace na łącznicy – dotarł do trzech kamienic, które stały na Nowym Zjeździe. Obecnie prowadzone są tam prace archeologiczne – mniej więcej na wysokości drugiego i trzeciego piętra dawnych budynków. Pod ziemią pozostają niższe kondygnacje z wyjątkiem odkrytego balkonu Domu Profesorów (który decyzją Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytów zostanie wydobyty i zabezpieczony) znajdującego się na pierwszym piętrze bezpośrednio nad wejściem i zawaloną klatką schodową kamienicy Taubenhausa i Domu Profesorów).

Kamienica Binkowskiej dziś „wchodzi” w skarpę i jej dokładne zbadanie na obecnym etapie prac remontowych nie jest możliwe. Ale – podobnie jak i inne odkryte obiekty – nie jest anonimowa.

Na zdjęciu: Widok na mostek prowadzący do domu profesorów Uniwersytetu Warszawskiego Kooperatywy Budowlanej „Siedziba” przy ul. Nowy Zjazd 5, obok kamienica Binkowskiej przy ul. Nowy Zjazd 3 i nadbudowywany Dom Schichta przy ul. Nowy Zjazd 1.

Miasto, którego już nie ma

Nowy Zjazd łączył skarpę warszawską z brzegiem Wisły. Taką funkcję spełnia i teraz, ale układ ulicy różni się od tego ukształtowanego podczas budowy Trasy W-Z. Dawny Nowy Zjazd biegł wzdłuż Wiaduktu Pancera, zakręcał przy Wiśle i kierował w kierunku ul. Dobrej – ulica kojarzyła się ze ślimakiem lub literą „J”. Po wybudowaniu Mostu Kierbedzia trasa łączyła Plac Zamkowy z przeprawą na drugą stronę Wisły (zachowano jednak zjazd w kierunku Dobrej).

Dzisiejszy Nowy Zjazd pokrywa się ze starym przebiegiem w pobliżu ul. Nowy Zjazd 1 – w miejscu dawnego „zawijasa” litery „J”. Pozostała część to fragment dzisiejszej Al. Solidarności.

W sąsiedztwie Wiaduktu Pancera wyrosły – niesamowite jak na tamte czasy – kamienice. Te bardziej znane znajdowały się po nieparzystej stronie ulicy. I to do nich dotarliśmy.

Wyjątkowe kamienice, wyjątkowe rozwiązania

W sąsiedztwie dzisiejszego budynku MCS, pod numerem 3, znajdowała się Kamienica Binkowskiej. Wybudowana w latach 80. XIX w. była pierwszą tak wysoką kamienicą w Warszawie – miała pięć pięter. Nie tylko to było wyjątkowe.

Można by się spodziewać, że skoro w budynku nie było windy, to „lepsze” mieszkania znajdowały się na niższych piętrach. Tu było inaczej – wszystko ze względu na bliskość Wiaduktu Pancera. W Kamienicy Binkowskiej mieszkania na trzech niższych kondygnacjach były skromniejsze, do budynku wchodziło się u stóp nasypu wiaduktu. Do „bogatszych” lokali, znajdujących się na trzech wyższych kondygnacjach, wchodziło się kładką, prowadzącą z wiaduktu.

Kolejną ciekawostką jest fakt, że wewnętrzna klatka schodowa kamienicy również nie była typowa. Nie można było przejść od najniższych do najwyższych poziomów – dwa najniższe nie były połączone schodami z wyższymi piętrami.

Rozwiązania zastosowane w Kamienicy Binkowskiej powtarzał „niebotyk”. Potoczna nazwa budynku znajdującego się przy ul. Nowy Zjazd 7 była nieprzypadkowa. Wybudowana w latach 1910-1911 Kamienica Matiasa Taubenhausa miała dziewięć kondygnacji – odebrała tytuł swojej sąsiadce i stała się najwyższą kamienicą w stolicy.

Najmłodszy, wybudowany w latach 20. XX w., był Dom Profesorów Uniwersytetu Warszawskiego. Powstał na bazie szkieletu niedokończonej kamienicy, której budowę przerwał wybuch I wojny światowej. W pięciopiętrowym (z mieszkalnym poddaszem) budynku było tylko 20 lokali. Do tego budynku również prowadził charakterystyczny pomost.

Niepasujące elementy układanki

Nie wszystkie kamienice z Nowego Zjazdu zostały zburzone podczas Powstania Warszawskiego – taki los spotkał te po parzystej stronie ulicy. Te z nieparzystych numerów ocalały (Kamienica Binkowskiej została doszczętnie spalona, jej ruiny zostały rozebrane po wojnie). Jeszcze w 1947 r. ówczesne władze stolicy chciały je odbudować. Niestety, zaledwie rok później wybrano inne rozwiązanie.

Decyzja o budowie osiedla „Mariensztat” zapadła 6 marca 1948 roku, kiedy Komitet Wykonawczy Naczelnej Rady Odbudowy Warszawy zatwierdził plan przygotowany przez Pracownię W-Z. Zakładał połączenie biegnącej wzdłuż brzegu Wisły ulicy Wybrzeże Gdańskie z nowo budowanym Mostem Śląsko-Dąbrowskim. Inwestycja wiązała się bezpośrednio z budową nowej arterii komunikacyjnej – Trasy W-Z.

Stare budynki nie pasowały do „nowoczesnej dzielnicy”, jaką miał być Mariensztat. Do nowej kompozycji włączono jedynie najbardziej wartościowe – zdaniem projektantów – kamienice. Na Nowym Zjeździe został tylko biurowiec z numeru 1. Pozostałe zostały zburzone w górnych piętrach, a dolne kondygnacje zostały zasypane skarpą.

Źródło:

  • Zieliński, J. (2008). Atlas dawnej architektury ulic i placów Warszawy. Śródmieście historyczne. Tom 14, Nowowiejska-Francesco Nullo, 265-278
  • Rogalska, K. (2014). Mariensztat – między rekonstrukcją a twórczym nawiązaniem do nowoczesności. Historia i odbudowa jednego z najmniejszych osiedli warszawskich. [w:] „Rocznik Towarzystwa Naukowego Płockiego” 2014, nr 6, 109-167
  • Skany dostępne w serwisie Szukaj w Archiwach [https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/]

Powered by Projectic.pl