Betonowe bariery, tzw. jerseye, od kilku lat stają na Trakcie Królewskim. Po raz pierwszy pojawiły się tam po tragicznych wydarzeniach, które miały miejsce na podobnych deptakach m.in. we Francji.
Zapory zabezpieczają pieszych, jednak montaż „jerseyów” bywa sporym wyzwaniem. Do ich ustawienia wykorzystywany jest ciężki sprzęt: samochód ciężarowy, laweta, wózek widłowy. Bariery nie zawsze mogą stanąć na cały weekend, czasem potrzebne jest np. szersze przejście, więc są ustawiane wcześniej lub później, może ich też nie być w ogóle. To czas, kiedy deptak nie jest zabezpieczony.
Nowoczesne bariery likwidują wiele problemów. Do ich rozłożenia jest potrzebny – zamiast ciężkiego sprzętu – hydrauliczny dźwig samochodowy. Można je składać i rozkładać, dostosowując do aktualnych potrzeb. Są mobilne, jednak po zamontowaniu nie da się ich przesunąć. Nie poddadzą się również rozpędzonemu samochodowi.
Bariery antyterrorystyczne po raz pierwszy wykorzystaliśmy w okolicy świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Teraz szkolimy z ich obsługi przedstawicieli służb.
Nowe zapory na Trakcie Królewskim. Służby uczą się, jak z nich korzystać
Bariery w razie potrzeby będzie można błyskawicznie otworzyć (i ponownie zamknąć) – zrobią to odpowiednio przeszkolone osoby.
Obsługi zapór uczą się przedstawiciele służb: Policji, Straży Pożarnej, Straży Miejskiej, Meditransu, Służby Ochrony Państwa. W przygotowanych przez nas szkoleniach weźmie udział 300-400 osób. Dodatkowo, dla Wydziału Prewencji Komendy Stołecznej Policji, przygotowaliśmy film instruktażowy – dzięki niemu przeszkolonych zostanie ok. 800 funkcjonariuszy, którzy nie mogą pojawić się na stacjonarnym kursie.
Podczas szkolenia przedstawiciele służb dowiedzą się, co muszą zrobić, aby przejechać przez rozłożone zapory. Podczas trwającego ok. godzinę spotkania (zaplanowaliśmy 10 terminów) pokazujemy, jak składać i rozkładać część blokującą zaporę.
Blokady antyterrorystyczne – bezpieczne i estetyczne
Nowe zapory będziemy wykorzystywać na Trakcie Królewskim. Są antyterrorystyczne i spełniają światowe normy urządzeń służących do ochrony przed wrogimi pojazdami.
Są mobilne, ich konstrukcja pozwala na chwilowe dopuszczenie ruchu bez użycia ciężkiego sprzętu.
Chronią, ale są też estetyczne – wyglądają o wiele przyjaźniej niż wielkie, betonowe „jerseye”. Rozłożone zapewniają bezpieczeństwo, ale nie wpływają na zakorkowanie deptaku – wciąż zostaje wystarczająco dużo miejsca na ruch pieszy czy rowerowy.




