Więcej skrzyżowań z sygnalizacją automatycznie wykrywającą pieszych - Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie

Menu główne

26-01-2021

Więcej skrzyżowań z sygnalizacją automatycznie wykrywającą pieszych

W związku z pandemią nie trzeba naciskać żółtych guzików, żeby przejść przez jezdnię. Przybywa jednak miejsc, w których nie będzie to konieczne, gdy włączymy przyciski. Już na 338 skrzyżowaniach z sygnalizacją piesi wykrywani są za pomocą detekcji automatycznej, a nie ręcznej. Od sierpnia takie udogodnienie pojawiło się w 52 lokalizacjach.

Jeżeli na zebrze sygnalizacja jest wzbudzana za pomocą detekcji, wykrywanie pieszego może odbywać się na dwa sposoby: ręczny i automatyczny. W przypadku pierwszego należy dotknąć przycisk umieszczony na maszcie sygnalizatora, aby włączyło się zielone światło. W drugiej sytuacji wystarczy tylko podejść w pobliże zebry, żeby czujnik – wideo, termowizyjny lub radarowy – „namierzył” pieszego i wysłał odpowiedni komunikat do sterownika sygnalizacji.

Kiedy wybuchła pandemia, konieczne stało się zminimalizowanie ryzyka rozprzestrzeniania się koronawirusa. Dlatego sygnalizacje na przejściach, na których pieszy zielone światło „wywoływał” przyciśnięciem charakterystycznego żółtego panelu, zostały przełączone w tryb stałoczasowy. Światła zapalają się na nich zgodnie z zaprogramowanym cyklem obowiązującym przez całą dobę i nie trzeba przyciskać żółtych guzików.

Takie rozwiązanie nie jest najlepsze. Powoduje, że kierowcy muszą zatrzymywać się na czerwonym świetle także wtedy, gdy nikt nie przechodzi przez zebrę. W rezultacie spada płynność ruchu, a jeśli rzecz dotyczy skrzyżowania, funkcjonuje ono mniej efektywnie. Z drugiej strony od stałego czasu zmiany świateł uzależnieni są też piesi.

Dlatego konsekwentnie modernizujemy sygnalizacje świetlne w mieście, nie tylko dostosowując następne do pracy w systemie akomodacji, ale unowocześniając te, które już w nim działają. Od sierpnia w czujniki wykrywające pieszych wyposażyliśmy kolejne 52 osygnalizowane skrzyżowania, dzięki czemu przestawiliśmy tam detekcję z ręcznej na automatyczną. Tym samym liczba lokalizacji w mieście, w których piesi wykrywani są od razu po dotarciu do przejścia, zwiększyła się do 338. Oznacza to, że jeśli pandemia skończy się wiosną lub latem tego roku i zapadnie decyzja o ponownym włączeniu przycisków, będzie ich co najmniej kilkadziesiąt mniej niż przed wybuchem pandemii.

Nasze plany zakładają wyposażenie następnych osygnalizowanych skrzyżowań w czujniki umożliwiające detekcję automatyczną. Firma Siemens Mobility pod tym kątem zmodernizuje kolejne sygnalizacje – w ramach umowy co roku montuje 30 detektorów automatycznych.

Nie oznacza to jednak likwidacji przycisków w takich lokalizacjach. Są one potrzebne choćby po to, aby w razie awarii automatycznych czujników zapewnić skuteczną detekcję pieszego. Ponadto ułatwiają przekroczenie jezdni niepełnosprawnym. W kasecie przycisku znajduje się bowiem sygnalizacja dźwiękowa i wibracyjna dla osób z dysfunkcją wzroku. Wibrację uruchamia się wciskając guzik umieszczony od spodu kasety przyciskowej. Dodatkowo na jej bocznej ściance znajduje się plan tyflograficzny przejścia dla pieszych, dzięki czemu osoby słabiej widzące mogą za pomocą dotyku dowiedzieć się m.in. jaka jest długość przejścia i czy jest ono wyposażone w azyl.

W Warszawie jest 849 skrzyżowań i przejść z sygnalizacją świetlną. Na 572 sygnalizacje są adaptacyjne – działają w trybie akomodacji, czyli dostosowania się do natężenia ruchu. W automatyczną detekcję wyposażonych jest 338 osygnalizowanych skrzyżowań, w tym 45 dla rowerzystów.

Pliki do pobrania

Powered by Projectic.pl