Morze ruin. To obraz Warszawy po drugiej wojnie światowej. Później stolica była nie tylko odbudowywana, ale i dalej niszczona. Nie wszystkie budynki pasowały do nowej wizji – taki los spotkał m.in. kamienice z Nowego Zjazdu. Miasto wciąż skrywa wiele sekretów, niektóre z nich udaje nam się odkrywać przy okazji prowadzonych przez nas inwestycji.
Nowe Centrum Warszawy nie tylko odmienia serce miasta, ale i odsłania jego tajemnice. Podczas prac znaleźliśmy m.in. ludzkie szczątki pod Domem pod Orłami i ułańską szablę na Placu Pięciu Rogów. Wiele skarbów skrywały również zasypane kamienice przy ul. Złotej. Takich ukrytych ruin w stolicy jest więcej – niedawno znaleźliśmy je na Placu Młynarskiego.
Mury pełne historii
Przebudowa terenu w ścisłym centrum to największy projekt realizowany w ramach Nowego Centrum Warszawy. Inwestycja trwa od 2024 r., a w sierpniu tego roku oddaliśmy kolejną zieloną przestrzeń – ulice Złota i Zgoda w nowej odsłonie. W przebudowywanym kwartale prace trwają jeszcze w otoczeniu Filharmonii Narodowej.
Tam również odkryliśmy fragmenty dawnej Warszawy. Najpierw – na Sienkiewicza, w rejonie skrzyżowania z Marszałkowską – trafiliśmy na studzienkę wejściową do starej stacji transformatorowej, wbudowanej tam około 1914 r. A później – na fragmenty dawnych zabudowań.
Prace wykopaliskowe są prowadzone w miejscu, gdzie jeszcze niedawno był parking na Placu Młynarskiego. Już niezbyt głęboki wykop odkrył fundamenty kamienicy, która stała tam przed wojną. Miała dwa fronty – od ul. Sienkiewicza i od ul. Moniuszki. Budynek przy Moniuszki 7 został rozebrany w latach 60. XX w.
W ruinach znaleziono nie tylko rzeczy należące do mieszkańców, ale i te – jak podejrzewa archeolog – pochodzące z Filharmonii. To np. części olbrzymich lamp sufitowych, metalowe ozdoby, figurka jeźdźca na koniu z brązu, ceramika – w tym fragmenty dużych talerzy z portretami Zygmunta III Wazy i Jana III Sobieskiego.
Wyjątkowe znaleziska to – bez wątpienia – płaskorzeźba wykonana w 1881 r. przez Sławomira Celińskiego (słynnego rzeźbiarza, który nauki pobierał m.in. u Jana Matejki) czy metalowy wieniec z liści lauru i dębu. Dawniej takimi ozdobami upamiętniano ważne wydarzenia czy nagrody. A ta pogięta, wydobyta z ruin dekoracja może być jedną z tych, które widać na zdjęciu przedstawiającym przedwojenny zarząd Filharmonii Warszawskiej.
Na uwagę zasługują również znalezione w ruinach fragmenty rzeźby. Dłoń i płaszcz przywodzą na myśl pomnik Adama Mickiewicza, stworzony przez Cypriana Godebskiego. Być może to miniatura słynnego posągu, może forma służąca do odlewu. A może to część zupełnie innego dzieła – np. jednej z rzeźb zdobiących niegdyś Salę Koncertową? Wątpliwości jest wiele, ale jedno jest pewne – to niezwykłe znalezisko.
Takie odkrycia zawsze robią wrażenie – pozwalają poznać duszę dawnej Warszawy, dowiedzieć się więcej o mieście, w którym żyjemy. Ale wpływają też na tempo prowadzonych prac. Teraz działają tu nie budowlańcy a archeolodzy.
Muzyka i finanse
Rejon ulicy Jasnej był wyjątkowy nie tylko ze względu na monumentalny gmach Filharmonii. Budynek wzorowano na Operze Paryskiej, prace nad nim ukończono w 1901 r. Okoliczne kamienice pasowały do niego rozmachem – bogato zdobione, z czerpiącą z eklektyzmu i secesji ornamentyką. Zabudowa początkowo miała mieszkalny charakter, później pojawiło się tu coraz więcej banków i towarzystw ubezpieczeniowych. Rejon Filharmonii stał się finansowym sercem stolicy.
Gmach Filharmonii całkowicie spłonął we wrześniu 1939 r. W formie zbliżonej do oryginału odbudowano jedynie wielką Salę Koncertową. Zmiany widać i na zewnątrz – pierwotnie budynek miał trzy reprezentacyjne elewacje, gdy w latach 60. XX wyburzono przyległą kamienicę, zyskał czwarty front.
Oddzielenie przedmiotów, które były wyposażeniem Filharmonii od tych, które należały do mieszkańców kamienicy, nie jest łatwym zadaniem. Wszystkie miały ocaleć schowane w piwnicy. Zabieg nie do końca się udał. Budynek spłonął całkowicie, a ślady ognia wciąż są widoczne na murach fundamentów i na przedmiotach, które spod nich wydobyto.
Co dzieje się w przebudowywanym kwartale?
Dokładnie 3 sierpnia otworzyliśmy odmienioną przestrzeń w centrum stolicy. Można już korzystać z pełnej funkcjonalności ulic Złota i Zgoda, ze ślepej ul. Sienkiewicza oraz Placu pod Orłami. Odnowiony kwartał szybko zyskał popularność. Ulice stały się kolejnym miejscem spotkań i spacerów mieszkańców i turystów.
We wrześniu prace przeniosły się w kolejne rejony inwestycji. Na Placu Młynarskiego rozpoczęto rozbiórki i korytowanie terenu, a na ul. Sienkiewicza układane są nawierzchnie jezdni i chodników. Równolegle m.in. przygotowywana jest infrastruktura oświetleniowa Placu Młynarskiego, wykonywana jest kanalizacja kablowa. Pojawiają się też kolejne elementy małej architektury, kamienne słupki, syrenki.
W najbliższym czasie główny front robót pozostanie na Placu Młynarskiego. Ale tempo wyznaczają teraz prace archeologiczne. Na archeologów czeka jeszcze druga część dawnego parkingu. Co tam znajdą?
Na tym stanowisku prace są prowadzone pod nadzorem Stołecznego Konserwatora Zabytków.
Źródło:
- facebook.com/stolecznykonserwatorzabytkow
- Zieliński, J. (1999). Atlas dawnej architektury ulic i placów Warszawy. Śródmieście historyczne. Tom 5, Idźkowskiego-Kawęczyńska, s.96-106









