Na pewne rzeczy zwracamy uwagę dopiero wtedy, gdy nas dotyczą. Przesiadając się na rower sprawdzamy sieć dróg rowerowych, a gdy zostajemy rodzicami wybieramy trasy spacerowe, na których nie zaskoczą nas żadne przeszkody.
My – Zarząd Dróg Miejskich – działając na stołecznych drogach (podczas remontów, ale nie tylko) tworzymy bezpieczną i komfortową przestrzeń – m.in. wymieniamy nawierzchnię, likwidujemy trudno dostępne przejścia. Zwracamy uwagę na elementy, które dla jednych są niezauważalne, dla innych – niezwykle ważne.
Dostrzegamy nie tylko istniejące trudności. Przewidujemy potrzeby wszystkich użytkowników przestrzeni miejskiej, eliminujemy przeszkody już na etapie planowania – zanim staną się dla kogoś realnym wyzwaniem.
W mieście nic nie jest przypadkowe
Spacery po mieście rzadko kiedy są połączone z rozmyślaniem nad poszczególnymi elementami krajobrazu. Ale gdy drogowcy patrzą na ulice, dokładnie wiedzą, dlaczego właśnie tak wygląda otaczająca nas przestrzeń.
Ruch pieszy bez konieczności zmiany poziomu poruszania się, ograniczenie długości przejść dla pieszych, rampy krawężnikowe o konkretnym pochyleniu, odpowiednia wysokość kładek dla pieszych prowadzących nad wykopem itd. Każdy element otoczenia jest częścią większej układanki – Standardów Dostępności Architektonicznej dla m.st. Warszawy.
W dokumencie znajdziemy wymagania oraz zalecenia dla projektowania i modernizacji przestrzeni publicznych stolicy. Mają one sprawić, aby miasto stało się miejscem przyjaznym dla wszystkich użytkowników – bez względu na ich możliwości i ograniczenia.
Zarząd Dróg Miejskich jest jedną z jednostek zobowiązanych do przestrzegania zapisów Standardów Dostępności. Planując i realizując nasze inwestycje pilnujemy, aby nowe rozwiązania likwidowały bariery, a nie je tworzyły. Wprowadzane przez nas zmiany docenią m.in. rodzice. Są jedną z tych grup, dla której miasto może stać się wyjątkowo nieprzyjazne, gdy nie zadba się o jej potrzeby.
Chodniki na nowo – bez nierówności, z niskimi krawężnikami
Mimo regularnie prowadzonych prac remontowych, w Warszawie wciąż znajdziemy chodniki, które lata świetności mają już za sobą. Popękane płyty czy nierówna kostka nie tylko stwarzają zagrożenie – po prostu niekomfortowo się z nich korzysta. Spacer przestaje być przyjemnością, gdy nieustannie trzeba patrzeć pod nogi, a jazda po wertepach nie każdego malucha przeniesie w objęcia Morfeusza.
Remonty chodników są częścią większych inwestycji (zajmujemy się nimi m.in. zmieniając Al. Jana Pawła II), działamy również niezależnie od prowadzonych przebudów. W 2025 r. wyremontowaliśmy (lub zbudowaliśmy od nowa) 41 075 m2 chodników, w 2026 r. kontynuujemy te działania. Prowadzimy dalej inwestycje, które musieliśmy zastopować zimą (np. przy ul. Grenadierów czy ul. Fieldorfa), planujemy też nowe – m.in. w Dolinie Służewieckiej (między Al. Wilanowską a ul. Nowoursynowską) czy przy ul. Jagiellońskiej (odcinek między ul. Ratuszową a Placem Hallera).
Prace na chodnikach obejmują nie tylko wymianę nawierzchni – układamy nowe płyty, ale dopasowujemy też krawężniki. Zamiast wysokich, uciążliwych, pojawiają się te obniżone i odpowiednio wyprofilowane. Krawężnikami zajmujemy się również podczas frezowania. Wyrównując ulice, myślimy o komforcie nie tylko kierowców, ale i innych uczestników ruchu.
Przejścia dla pieszych, które można polubić
Niektórzy chętnie korzystają z kładek czy podziemnych przejść dla pieszych – nie muszą się zatrzymywać, przechodzą na drugą stronę bez czekania na zielone światło. Jednak nie dla wszystkich to komfortowe rozwiązanie. Tworząc nowe, naziemne przejścia dla pieszych pozbywamy się przeszkód, tworząc miasto przyjazne rodzicom, ale i seniorom czy osobom z niepełnosprawnościami.
W ostatnich latach zmienił się Plac na Rozdrożu, gdzie podziemne przejścia zostały zastąpione naziemnymi zebrami. Pojawiły się tam również windy, dzięki którym można dostać się na przystanki autobusowe w ciągu Trasy Łazienkowskiej.
Przejścia naziemne powstały również w centrum. Z nowej zebry przez ul. Marszałkowską, na wysokości ul. Złotej, licznie korzystają i piesi, i rowerzyści (oraz poruszający się różnymi małymi pojazdami, np. hulajnogami). A fakt, że naziemne przejście podziemne było w tym miejscu potrzebne, potwierdzają liczby – w grudniu zbadaliśmy ruch, podczas dnia pomiarowego, w ciągu 14 godzin z zebry skorzystało 9 957 osób.
Sprawdzamy istniejące przejścia dla pieszych, monitorujemy ich bezpieczeństwo. I tam, gdzie jest to potrzebne, wprowadzamy niezbędne modyfikacje. Montujemy sygnalizację świetlną, tworzymy azyle – wysepki usprawniają płynność ruchu, zmniejszają zagrożenie dla pieszych.
W 2025 r. powstało 14 nowych przejść dla pieszych. Do warszawskiego „stada” zebr dołączyły m.in. te w Nowym Centrum Warszawy.
Przepraszam, którędy do WC?
„Gdzie jest najbliższa toaleta?” – to pytanie, które może pojawić się nie tylko w głowach turystów. Potrafisz wskazać toaletę publiczną w okolicy? Nigdy nie wiadomo, kiedy ta wiedza może się przydać. A gdy zostajemy rodzicami okazuje się, że jest bezcenna.
Lokalizację toalet sprawdzisz w oficjalnym serwisie mapowym m.st. Warszawy. Ich umiejscowienie pomogą ci znaleźć również tabliczki, które zostały umieszczone na stołecznych ulicach. Po zeskanowaniu kodu QR trafisz do wirtualnej mapy, dzięki której bez problemu trafisz do najbliższej toalety.
Tabliczki trudno przegapić, umieściliśmy je w 350 najbardziej uczęszczanych miejscach w całej Warszawie. Zazwyczaj zamontowane są na latarniach.
W serwisie mapowym znajdziesz lokalizacje kilkuset toalet. Są tam te wolnostojące (przenośne), ale i automatyczne toalety miejskie, te znajdujące się w budynkach użyteczności publicznej czy te w lokalach gastronomicznych (które udostępniają WC przechodniom i turystom).
Kampanie (nie tylko) dla dzieci
Nasze działania nie ograniczają się do remontów i prac na stołecznych drogach. Prowadzimy również kampanię społeczne – to nie tylko teoretyczna wiedza, ale i realne zmiany. Rodzice na pewno znają naszą coroczną akcję „Rowerowy Maj” (4 maja wystartuje dziewiąta edycja), która jest zachętą do aktywnej mobilności wśród dzieci i młodzieży. Kształtujemy zdrowe nawyki transportowe, promujemy ruch i dbamy o czystsze powietrze w mieście.
Młodzi uczestnicy ruchu drogowego – napędzani zdrową rywalizacją – chętnie przesiadają się na rowery, hulajnogi, rolki i deskorolki. A dorośli muszą zrezygnować z dowożenia ich do szkół samochodami.
W 2025 r. w stołecznym „Rowerowym Maju” wzięło udział 547 placówek, ponad 121 tys. aktywnych uczestników.
Warto zwrócić uwagę również na program „Droga na szóstkę”. Jego celem jest poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego w rejonie szkół podstawowych, a także wspieranie aktywnej mobilności najmłodszych.
A dzieci chcą być mobilne – tylko nie mogą o tym decydować. Jak wynika z przeprowadzonych przez nas ankiet (przeanalizowaliśmy ich dokładnie 4 574), znaczna większość (81,3 proc.) preferuje aktywną mobilność. Ankietowani chcieliby jeździć do szkoły na rowerze (37,6 proc.), hulajnodze (19,8 proc.) czy docierać do niej spacerem (23,8 proc.). Jednak tylko 26,4 proc. uczniów i uczennic może samodzielnie decydować o swoim środku transportu.
W teorii i w praktyce – działamy na różnych frontach, mając jeden cel: bezpieczeństwo i komfort wszystkich uczestników ruchu. Widzisz, że coś nie działa tak, jak powinno? Na coś powinniśmy zwrócić uwagę? Zgłoś to za pomocą Miejskiego Systemu Kontaktu – Warszawa 19115 to najlepsza i najszybsza forma interwencji.
O naszych działaniach przeczytasz w publikowanym co roku raporcie. Kliknij i przeczytaj najnowszy: Raport Roczny Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie 2025.




















