Warszawa to miasto, które skrywa wiele tajemnic. Rozrastało się, było przebudowywane, a także niemal zrównane z ziemią. Co jakiś czas odsłania kolejne ślady historii.
Przebudowy w ramach Nowego Centrum Warszawy wiążą się z pracami w wielu miejscach „z przeszłością”. W kolejnych lokalizacjach trafiamy na echo dawnych lat. Nie zawsze odkrywamy jedynie „zwyczajne” rzeczy, jak pozostałości starych zabudowań czy wyposażenie domostw (oczywiście i to również jest wyjątkowym znaleziskiem). Przykład? Podczas prac na ul. Okrzei, robotnicy odsłonili ludzkie szczątki. Wszystko wskazuje na to, że to osoby pochowane na przykościelnym cmentarzu, zbudowanym w Skaryszewie w XVII w.
Znalezione na Pradze szczątki zostały pochowane. Godny pochówek zorganizowano również ofiarom Powstania Warszawskiego, których szczątki odnaleziono podczas przebudowy kwartału Złota/Zgoda.
Zamiast placu w Śródmieściu, kwatera na powstańczym cmentarzu
W 2024 r. na placu przed Domem pod Orłami natrafiliśmy na szczątki kilku osób. Skwer był tymczasowym miejscem pochówku ofiar oblężenia Warszawy 1939 r. Prawdopodobnie w czasie okupacji niemieckiej część pochówków została ekshumowana. Również w czasie Powstania Warszawskiego na skwerze przed Domem pod Orłami zlokalizowano niewielki cmentarz. Chowano na nim cywilne ofiary bombardowania Filharmonii Warszawskiej. To nie dziwi, wiele warszawskich ulic i placów w czasie wojny stało się miejscem pochówku.
Pogrzeb ofiar bombardowania Filharmonii odbył się 28 sierpnia 1944 r. Układanie ciał do zbiorowej mogiły, zadumę księdza i zgromadzonych ludzi uchwycono na zdjęciach, które znajdują się w zbiorach Muzeum Powstania Warszawskiego.
Po wojnie były prowadzone ekshumacje. Nie wiadomo, dlaczego odnalezione szczątki zostały pominięte. Były ułożone w uporządkowany sposób, wraz z butelkami, w których umieszczono kartki z danymi ofiar. Jednak przez lata papier wyblakł, udało się odczytać tylko jedno imię, Wanda.
Przeszłość wciąż może być tajemnicą, ale mamy wpływ na teraźniejszość. Szczątki odnalezione na placu przed Domem pod Orłami zostały pochowane. W czasie wojny zmarłych żegnano z szacunkiem, chociaż w polowych warunkach. Uroczysty pochówek zorganizowano i teraz. Ofiary Powstania Warszawskiego spoczęły na Cmentarzu Powstańców Warszawy, w kwaterze 25.
Cmentarz w Śródmieściu był już wcześniej
Szczątki pochowane w zbiorowej mogile nie były jedynym odkryciem na przebudowywanym kwartale Złota/Zgoda. Na ul. Sienkiewicza trafiliśmy na ślady związane z dawnym Szpitalem Generalnym Dzieciątka Jezus, którego początki sięgają XVIII w.
Jego historia zaczyna się w 1732 r., gdy ksiądz Gabriel Baudouin założył Dom Podrzutków. Ta instytucja (początkowo mieszcząca się przy Krakowskim Przedmieściu) zajmowała się opieką nad porzuconymi dziećmi. W połowie XVIII w. sierociniec przeniesiono do nowego zespołu budynków, zlokalizowanego przy ówczesnym Placu Wareckim (dziś to Plac Powstańców Warszawy) i połączono go ze Szpitalem Generalnym. W ten sposób powstał Szpital Generalny Dzieciątka Jezus.
Była to największa tego typu placówka w Warszawie. Leczono w niej ubogich oraz kobiety w ciąży. Na jej terenie znajdowały się również obiekty takie jak teatr anatomiczny, prosektorium, kaplica czy cmentarz.
Miasto się rozrastało, a wraz z nim – początkowo położony na przedmieściach – kompleks, który stał się częścią coraz gęściej zabudowanego centrum Warszawy. Funkcjonujący na terenie szpitala cmentarz został zamknięty pod koniec XVIII w.
Kiedyś prosektorium, dziś – Dom pod Orłami
Na przełomie XIX i XX wieku Szpital Dzieciątka Jezus przeniesiono do nowej siedziby, znajdującej się przy ulicy Lindleya. Działa tam do dziś, jako Szpital Kliniczny Dzieciątka Jezus. Dawne szpitalne zabudowania przy Placu Wareckim zostały wyburzone, a teren podzielono na działki budowlane. W 1902 r. wyznaczono tam nowe ulice: (obecnie) Moniuszki, Sienkiewicza i Boduena oraz przedłużono ulicę Jasną do ulicy Zgoda. W okolicy wyrosły eleganckie kamienice, a w miejscu dawnego prosektorium i kaplicy pogrzebowej wzniesiono Dom pod Orłami.
Gmach Banku Towarzystw Spółdzielczych – czyli właśnie Dom pod Orłami – wybudowano w latach 1912-1917. Budynek zaprojektował Jan Heurich młodszy, a Zygmunt Otto wykonał dekorację rzeźbiarską elewacji. To właśnie od rzeźb znajdujących się na dwóch wieżach – orłów z rozpostartymi skrzydłami – pochodzi nazwa budynku. W 1944 r. gmach został zniszczony, po wojnie (w latach 1948-1950 r.) został nie tylko odbudowany, ale i powiększony oraz częściowo przekształcony według projektu Barbary Brukalskiej. Wnętrze budynku zostało zaprojektowane właściwie na nowo.
Jak podkreśla Jarosław Zieliński w jednym z tomów swojego „Atlasu…”: „Budynek uznawany jest za najwybitniejsze dzieło polskiej architektury wczesnomodernistycznej i jedną z najlepszych realizacji tego okresu w Europie”.
Zabytkowy budynek, zabytkowe skarby
W 1964 r., tuż przed świętami Bożego Narodzenia, przed gmachem Domu pod Orłami (gdzie mieścił się III Oddział Narodowego Banku Polskiego) doszło do spektakularnego napadu. Był to jeden z największych rabunków tego typu w historii PRL-u. Łupem nieznanych sprawców padło ponad 1,3 mln złotych, zginęło dwóch strażników.
Rok później, w 1965 r., budynek wpisano do rejestru zabytków. „Zabytkowo” jest także w sąsiedztwie Domu pod Orłami, chociaż pobliskie budynki na wpis do rejestru musiały poczekać. Kamienica Maksymiliana Harczyka (Jasna róg Sienkiewicza) znalazła się tam w 2007 r., ocalała reprezentacyjna klatka schodowa dawnego Domu Towarzystwa Ubezpieczeniowego „Rosja” (Marszałkowska 124, między Sienkiewicza i Moniuszki) w 2019 r., a gmach Filharmonii Narodowej (Jasna 5) – w 2022 r.
Okolica jest wyjątkowa, nie dziwią więc ślady przeszłości, które tu odkrywamy. Przebudowa kwartału Złota/Zgoda zbliża się do końca, trwają jeszcze prace w otoczeniu Filharmonii Narodowej. I tam znaleźliśmy fragmenty dawnej Warszawy. W miejscu, gdzie jeszcze niedawno był parking pod Placem Młynarskiego, odkryto fundamenty kamienicy, a w niej prawdziwe skarby. To nie tylko rzeczy należące do mieszkańców, ale i te – jak podejrzewa archeolog – pochodzące z Filharmonii. Więcej o tych znaleziskach przeczytasz tutaj: Nie tylko cegły. Niezwykłe odkrycie na Placu Młynarskiego.
W rejonie ulic Złota/Zgoda znaleziono m.in. dawny cmentarz powstańczy, pozostałości dawnego Szpitala Dzieciątka Jezus, mury przedwojennych kamienic (w tym wyjątkowe piwnice, jak te, które mogły być magazynami wydawnictwa Gebethnera i Wolffa), kości zwierzęce czy naczynia ceramiczne i inne przedmioty wyposażenia domowego.
Odmienione ulice Złota i Zgoda są już otwarte, front robót przeniósł się w rejon Filharmonii Narodowej. I tam trafiliśmy na wyjątkowe ślady przeszłości. Najpierw – na Sienkiewicza, w rejonie skrzyżowania z Marszałkowską – trafiliśmy na studzienkę wejściową do starej stacji transformatorowej, wbudowaną tam około 1914 r. A później, w miejscu, gdzie jeszcze niedawno był parking na Placu Młynarskiego – na fragmenty dawnych zabudowań, a w nich – niesamowite przedmioty.
Źródło:
- Zieliński, J. (1999). Atlas dawnej architektury ulic i placów Warszawy. Śródmieście historyczne. Tom 5, Idźkowskiego-Kawęczyńska, s.102-105
ipn.gov.pl/pl/aktualnosci/245884,Naszym-obowiazkiem-jest-ich-odnalezc-i-godnie-pochowac.html




