Pod koniec 2021 roku na stołecznych drogach – a dokładnie na elewacji naszej siedziby przy ul. Chmielnej – zawisły pierwsze oprawy SAVA. Był to początek wielkiej wymiany opraw oświetleniowych w Warszawie. Przed jej rozpoczęciem wzdłuż warszawskich dróg mieliśmy zaledwie 7,5 tys. opraw ledowych. Nieco ponad cztery lata później stołeczne ulice oświetla ok. 84,5 tys. zaprojektowanych specjalnie dla stolicy energooszczędnych opraw. Do modernizacji oświetlenia pozostały już tylko pojedyncze ulice. Już teraz można jednak uznać, że cały proces dobiegł końca.
Wymiana opraw była odpowiedzią na wówczas szalejące ceny prądu. Z tygodnia na tydzień z warszawskich ulic znikały kolejne oprawy sodowe. Razem liczbą opraw rosły oszczędności pieniędzy. Pokazywaliśmy je co tydzień w ramach cyklu #ŚrodaZSAVĄ. W połowie stycznia pokazaliśmy ostatnie zestawienie. W porównaniu ze zużyciem prądu przed wymianą opraw zużywamy o ponad 38 tys. MWh mniej, dzięki czemu oszczędzamy rocznie blisko 50 mln zł. Modernizacja ulicznego oświetlenia ma także pozytywny wpływ na środowisko. Mniejsze zużycie prądu przełożyło się na redukcję emisji CO2 o blisko 32 tys. ton.
Skalę oszczędności świetnie pokazuje koszt oświetlenia warszawskich dróg podczas najdłuższej nocy w roku – 21/22 grudnia. Latarnie działają wówczas przez ok. 16 godzin. W 2025 roku w tym czasie zużyły ok. 137 MWh energii, co przy stawce ok. 1 100 zł za 1 MWh kosztowało mniej więcej 151 tys. zł. W 2018 roku zużyły 306 MWh, a rachunek wyniósł 162 tys. zł. Już tutaj mamy różnicę na korzyść nowych opraw, a cena za energię była wówczas ponad dwukrotnie niższa – ok. 530 zł/MWh.
Nie tylko oszczędności
Oprawy SAVA to jednak nie tylko mniejsze zużycie prądu, ale także prostsza obsługa i konserwacja oraz większa wytrzymałość urządzenia (czyli kolejne oszczędności). Pozwalają także na precyzyjne ustawienie kierunku światła – przede wszystkim nie „ucieka” w górę – dzięki czemu zwalczamy zjawisko zanieczyszczenia światłem. Ponadto zdecydowana większość opraw SAVA emituje światło o temperaturze barwowej 3000K. To kompromis – jest odpowiednio „ciepła” dla środowiska i wystarczająco „zimna” do zapewnienia bezpieczeństwa na drogach.
Wszystkie zalety opraw SAVA przełożyły się na uznanie naszego programu i samych opraw, także na arenie międzynarodowej:
- Nagroda XX Forum Operatorów Systemów i Odbiorców Energii i Paliw 2025
- II nagroda – „Oświetlenie Dróg i Terenów Publicznych” 2024 – Targów Światło 2024
- Nagroda Główna – Najlepiej Oświetlona Gmina i Miasto 2022 – Targów Światło 2023
- Nagroda Główna – Najlepsza Inwestycja Oświetleniowa 2022 – Targi Światło 2023
- Wyróżnienie „Highly Commended” – DALI Lighting Awards 2022
SAVA to dopiero początek
Koniec wymiany nie oznacza jednak końca modernizacji ulicznego oświetlenia w Warszawie. Wraz z SAVĄ na początku 2025 roku utrzymywaliśmy ok. 126 tys. opraw, z czego ponad 113 tys. to oprawy ledowe. Część z nich zastąpimy nowszymi urządzeniami. Szykujemy się do wdrożenia zaawansowanego systemu sterowania oświetleniem. Najstarsze oprawy nie mają jednak złącza, które pozwala na zamontowanie sterownika. Stąd konieczna jest ich wymiana.
System sterowania pozwoli nam na zmaksymalizowanie oszczędności i jeszcze lepsze zarządzanie oświetleniem w Warszawie. Oprawy między innymi będą dopasowywały natężenie światła do panujących warunków. Gdy będzie go potrzeba mniej, będą przygasać, gdy będzie zbyt ciemno, rozświetlą się mocniej. To samo dotyczy włączania i wyłączania latarni. Na razie oprawy zapalają się i gasną o uzależnionych od wschodu i zachodu słońca i wcześniej ustalonych godzinach. Nie da się przy tym uwzględnić warunków atmosferycznych. Natomiast dzięki systemowi w pochmurne dni latarnie włączą się wcześniej, zaś przy czystym niebie później.
System poinformuje nas również o awarii oprawy, a nawet ją przewidzi. Zdiagnozuje także problem. Nie trzeba będzie otwierać oprawy ani w ogóle jechać na miejsce, by dowiedzieć się, dlaczego nie działa. Po wdrożeniu systemu w latarniach będzie cały czas płynął prąd, co pozwoli na połączenie ich z innymi systemami, np. pomiarów ruchu, czy nawet ładowanie za ich pomocą małych pojazdów elektrycznych.
A co z nieledowymi oprawami?
Poza oprawami ledowymi na warszawskich ulicach wciąż pozostaje niemal 14 tys. opraw sodowych lub halogenowych i innych. Często wiszą na latarniach, które oświetlają ulice czekające już na przebudowę. Nie ma więc sensu montować na nich wcześniej nowych opraw.
Osobną sprawą są oprawy wiszące na pastorałach – nawiązujących do przedwojennych latarniach. Wiele z pastorałów zostało już wyposażonych w oprawy ledowe. Pozostałe będą sukcesywnie modernizowane. Będziemy na nich montować oprawy historyczne przypominające oprawy montowane na stołecznych latarniach przed 1939 rokiem. Pojawią się na ulicach wskazanych przez Stołecznego Konserwatora Zabytków. Na pozostałych ulicach z pastorałami zamontowane zostaną natomiast eleganckie oprawy stylizowane.
Wymieniamy nie tylko oprawy
Wspomniane pastorały stoją przy wybranych, najbardziej reprezentacyjnych ulicach Warszawy. Wzdłuż większości dróg montujemy nowe stalowe lub aluminiowe słupy w kolorze grafitu, których cały czas przybywa. Sukcesywnie zastępują stare betonowe latarnie, które po latach nie grzeszą urodą. Ich konstrukcja nadgryziona zębem czasu nie należy już także do najbezpieczniejszych. Nowe słupy są zdecydowanie bardziej wytrzymałe, a ich zestandaryzowany wygląd pozytywnie wpływa na ład i estetykę w stolicy.
Ponadto nowe słupy pomagają walczyć nam z plagą, jaką są nielegalne reklamy. W niższych partiach pokryte są specjalną powłoką „antyplakat”, dzięki której łatwiej usunąć naklejki i plakaty, a klej z nich nie pozostawia śladów. W ten sposób odciążamy też miejski budżet. Czyszczenie niezabezpieczonych latarni jest trudniejsze, a tym samym droższe. Do tego po kilku latach wymagają piaskowania, co jeszcze bardziej podnosi koszt ich utrzymania.
W przypadku oświetlenia szczególne miejsce zajmują doświetlenia przejść dla pieszych. Między innymi dzięki nim mamy w stolicy coraz mniej ofiar śmiertelnych nocą. Od 2016 roku zamontowaliśmy dodatkowe źródła światła na blisko 2200 zebrach. Działania te cały czas kontynuujemy. Przygotowaliśmy już projekty dla kolejnych kilkuset przejść, które będziemy wdrażać w życie jak najszybciej.


